NOWOSC polecam
W peerelowskim czasie wczesnego i schyłkowego Gierka, były to lata siedemdziesiąte, współpracowałem głównie z wychodzącym w Warszawie tygodnikiem satyrycznym Szpilki . Drukowali w tym czasie także m. in. Bohdanowicz, Czeczot, Dudziński, Goebel, Kobyliński, Krauze, Mleczko, Mrożek, Sawka, czy Zaradkiewicz. Sporadycznie zamieszczałem rysunki w innych organach prasowych. Zajęty moim architektonicznym zawodem nie udzielałem się publicystycznie tak intensywnie jak wielu moich kolegów, głównie profesjonalnych grafików. Organizowaniem własnych wystaw, czy wydawaniem książek nie zawracałem sobie głowy, bo życie składa się z tak wielu różnych rzeczy wartych zachwytu. Zdecydowanie przyznaję się do własnego dyletantyzmu (w sensie włoskiego pojęcia dillettarsi - zachwycić się). Moje prace ze zbiorów Muzeum Karykatury widywano głównie podczas licznych wystaw zbiorowych w Polsce i poza nią. Osobisty list Eryka Lipińskiego , zapraszający mnie do wzięcia udziału w zebraniu inaugurującym powstanie Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury dotarł do mnie po roku od jego wysłania. Członkiem SPAK w końcu nie zostałem, czego nikt nie ma mi tam za złe.
Trzynastego grudnia 1981 rano znany, noszący przyciemnione okulary generał ogłosił próbującej się bezskutecznie dodzwonić do kogokolwiek zbaraniałej Polsce „stan wojenny“. Stało się to powodem mojego zerwania kontaktu z czasopisami. Trzy lata później wyjechałem z kraju, gdyż postanowiłem zasmakować świeżego powietrza śródziemno- morskiego i choć przez jakiś czas pozarabiać trochę prawdziwych pieniędzy. Sprawa świeżego powietrza wyszła całkiem nieźle. Do kraju już nie wróciłem. Rysuję nadal, jeśli mam przy sobie notatnik, to zapisuję, lub szkicuję pomysły. Jak nie zapiszę, to niedobrze, bo wiele z tych nie od razu zanotowanych przepadło. W tym czasie wystawiłem kilka razy swoje rysunki w Polsce i Niemczech.
Od chwili zejścia Szpilek ze sceny nie zaistniało w Polsce czasopismo satyryczne warte wzmianki. Atrakcyjnie wydawane, błyszczące krajowe żurnale typu Twój Styl malują obraz Polski pięknej i fascynującej. Nie zamieszcza się tam grafiki satyrycznej, by nie zaburzyć powagi egzaltowanych przekazów. Egzaltacja jest jednym z polskich sposobów bycia. Bardzo dobre prace znajduje się tu i ówdzie w tygodnikach, na przykład w Polityce czy w Newsweeku . I narastająco w sieci. Link „aktualne“ zaprowadzi Was do rysunków z ostatniego okresu. Galeria ta jest uzupełniana o nowe prace. Od pewnego czasu zamieszczam na youtube filmy mojego autorstwa, polecam . Zapraszam najpierw do aktualności, kliknijcie po prostu na autograf tam też The Morning Dog